Iluzja

by - 08:13





Faceci zazdroszczą Tomowi Cruise'owi nieskazitelnie pięknej Katie Holmes, która uwodzi pięknym uśmiechem. Myślą, że aniołki VS paradujące na wybiegu w skąpej, seksownej bieliźnie, są również piękne i na co dzień. Większość z nich szuka ideału podobnego do widzianej w Słonecznym Patrolu Pameli Anderson. Podczas klubowych piątków szukają tej jednej jedynej w najlepszych klubach. Oceniają twarz, włosy ubrania…. 



A my, żeby sprostać oczekiwaniom, spędzamy godziny przed lustrem, malując, pudrując, konturując. Wydajemy masę kasy na ciuchy, Bo ładnie wyglądać trzeba. 

Ja kiedyś też tak robiłam, wstawałam do pracy o 4:30 i zaczynałam: podkład, cienie, tusz, szminka… 




I nie, że sama tego chciałam – taka była polityka firmy, narzucająca odgórnie wygląd. Pracę zmieniłam, ale poranny rytuał wszedł mi w krew. Nie potrafiłam wyjść gdziekolwiek bez odrobiny tuszu na rzęsach i różu na policzkach. 



I tak mijały miesiące… Aż w końcu nastąpił przełom. Poznałam osoby, które patrzą na to, jaka jestem, a nie kim jestem. Nie patrzą na moją nową fryzurę, ale na mój szczery uśmiech. Znalazłam pracodawcę (rodzaju męskiego), który nie zwraca uwagi na grubość maski, jaką nakładam, co rano. Nie patrzy, czy mam pomalowane paznokcie. Dla niego liczy się tylko to, co mam w głowie. 

Także – drodzy panowie – pamiętajcie: nie szukajcie ideału, bo nawet „wspaniała piękność z długimi złotymi włosami zakrywającymi nagie piersi która kokietowała swoim rybim ogonem , niekoniecznie dokładnie odzwierciedla bezbożną mieszankę małpy i halibuta, która skrywa się pod grubą warstwą lakieru” 
(parafraza R. Rankin „Dziewczyna Płaszczka”)



Zobacz też

39 komentarze

  1. Niestety, faceci to wzrokowcy :( Patrzą i oceniają, jak im się nie podoba otoczka to już nawet słowa nie zamienią np. w klubie- takie moje odczucie.
    To co w środku się liczy a nie opakowanie! :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się w zupełności - sama obserwuję często moich znajomych, którzy stojąc przy barze oceniają dziewczyny. Dla mni to zachowanie na poziomie gimnazjum ;p

      Usuń
  2. ciężko znaleźć kogoś kto parzy na to co mamy w głowie, a szkoda :(

    by-klaudiaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja... Cóż... Nie potrafię być pomalowana. Dosłownie :D Mój "makijaż", to zimna woda z rana i ręcznik :) Malować umiem, chodzić w tej masce? Już nie. Mam wtedy wrażenie, że mam wszystko takie ciężkie, zwłaszcza powieki/rzęsy :D
    http://moniicza-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę Ci! Umnie praca wym aga eleganckiego stroju i makijażu. Nie da się tego obejść...

      Usuń
  4. Prawda jest taka, że myślimy, że w internecie są piękne kobiety i mężczyźni, a prawda taka nie jest. Choć powiedziałabym, że nie tylko mężczyźni tak mają, bo dziewczyny widząc idealne, smukłe sylwetki pragną takie mieć. Sama od jakiegoś czasu sie nie maluję, bo jestem leniwa i nie chce mi się tego robić.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja już znalazłam tego, który nie patrzy czy jestem pomalowana :D. Nawet woli mnie bez "maski" :). A reszta szczerze mnie nie obchodzi :). Co nie znaczy, że się w ogóle nie maluję :D.

    www.bolibrzusie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, ale mimo wszystko są miejsca, gdzie nie pokazuję się w wersji saute, bo taki jest wymóg.

      Usuń
  6. Pierwsze wrażenie,a raczej pierwsze spojrzenie ma znaczenie!
    pozdrawiam, mikrouszkodzenia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stare ludowe przysłowie mówi 'jak Cię widzą, tak Cię piszą'. I jest w tym trochę prawdy. Jednak poczatkowe pozytywne wrażenie bazujace na wyglądzie, może się zmienić gdy piękna nieznajoma/nieznajopmy, otowrzy otwór gębowy, z którego zmiast motyli będą wyskakiwać żaby :)

      Usuń
  7. oj święta prawda! "kobiety zakochują sie w tym co słyszą a faceci w tym co widzą, dlatego panowie kłamią a panie sie malują" oczywiscie z przymrużeniem oka, nie wszyscy tacy sa..chyba lepiej wyglądac naturalnie bez zbędnej maski i rozkochać w sobie porządnego faceta który docenia nasze wnetrze, niz świecić jak gwiazda i byc tylko chwilowym punktem zaczepienia oczu płci przeciwnej :)
    kariaxv.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny cytat! Trafiłaś w sedno!

    OdpowiedzUsuń
  9. Zwykle chłopcy niestety oceniają mnie i moje koleżanki względem wyglądu. Charakter nie jest dla nich ani trochę brany pod uwagę, ważne, że dziewczyna jest ładna. Mam nadzieję, że z czasem się to u nich zmieni ;D

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie! Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobrze powiedziane!
    Ja się nie maluję, chyba jeszcze za młoda jestem na to. :')

    Mój blog - KLIK:)
    Obserwuję;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo mądrze napisane, ale wydaje mi się, że nie każda kobieta/dziewczyna maluje się, dba o siebie tylko, dlatego, żeby się komuś spodobać, a jak robi to dla siebie to wydaje mi się, że warto. Ale co do tego, że większość ludzi w tym świecie zwraca uwagę na wygląd to się zgadzam w 100 %.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja maluję się dla siebie bo lubię ładnie wyglądać bo kosmetyki są po to by urodę podkreślać:) obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratuluję tego "przełomu", bo to naprawdę ważny krok w Twoim życiu. I gratuluję nowego pracodawcy, który ma trochę oleju w głowie, nie jak poprzednicy... :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Moim zdaniem patrzenie na kogos pod wzgledem jego ubioru czy tez makijazu to totalny idiotyzm.. Kazdy ma zle dni i wiadomo ze nie codziennie jestesmy piekni cudowne modelki VS rowniez takie nie sa :D W sumie nie lubie pracodawcow ktorzy narzucaja wyglad swoich pracownikow dobrze rozumiem uniformy czy informacje jakie kolory mozesz ubierac ale makijaz? Pomalowane paznokcie? Swietna figura? Ech no ale swiata nie zmienimy <3
    Dobrze ze znalazlas znajomych ktorzy cenia sobie twoj szczery usmiech! <3 Obserwuje :*

    Versjada

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W jednej z prac była nawet ściśle określona paketa koloru lakierów do paznokci :)

      Usuń
  15. Facet jest i będzie wzrokowcem, jednak sa i wyjątki, Bardzo ładne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  16. cała prawda. dobrze, że znalazłaś osoby, które kochają cie za to jaka jesteś naprawdę ; )

    ciemoszewska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie lubię się jakoś specjalnie malować, ale jak jest jakaś okazja to czemu nie :)
    Chłopa nawet nie zwraca uwagi na to czy jestem pomalowana czy nie. Woli mnie naturalną bez tony tapety :)

    http://fasionsstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubię się malować, ale nie lubię nosić makijażu.. Czujecie ten ból?
    Mądrze napisany post, dobrze prawisz kobieto. Przestałam się malować głównie przez swojego chłopaka, który powtarzał, że jestem piękna bez tapety, aż pewnego dnia bezceremonialnie podszedł i zmazał mi z twarzy wszystko, nawet moje piękne kreski (nigdy wcześniej nie wyszły takie idealne).. I co z takim zrobić? Aczkolwiek jestem mu wdzięczna, że nie musze czuc się przy nim źle bez korektora czy pudru :)
    Super stylizacja!Obserwuję i będę częściej wpadać :)
    Buziaki! x
    smile-for-me-beautiful.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękno jest subiektywne, i choćby nie wiadomo ile czasu ktoś wbijał sobie do głowy "w każdym rozmiarze/ubraniu/fryzurze/czymkolwiek jesteś pięknym", to nigdy nie będzie to prawda ;) Fakt, komuś podoba się to, komuś tamto, o gustach się nie dyskutuje, ale jeśli wygląda się jak ostatni gremlin, to księcia/księżniczki się nie upoluje. (I tu można też w pewnym sensie zrozumieć wymogi makijażu do pracy.)
    Za to ludzie, którzy oceniają (w nie-romantycznym kontekście) po wyglądzie, to zwykli kretyni. Super, że poznałaś takich, którzy zwracają uwagę na rozum :)

    OdpowiedzUsuń
  20. absolutnie się zgadzam!liczy się to,co się ma w głowie,a nie wygląd.dlatego nie rozumiem moich koleżanek z toną makijażu na twarzy...

    OdpowiedzUsuń
  21. Ładne zdjęcia!

    Zapraszam do mnie! Zaobserwuj, jeśli Ci się spodoba! :)
    >> ALEXANDRAK-BLOG.BLOGSPOT.COM <<


    OdpowiedzUsuń
  22. pięknie :)
    pozdrawiam, mikrouszkodzenia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetny post! Większość ludzi zwraca uwagę tylko na nasz wygląd , nic innego się już nie liczy? Na szczęście są jeszcze osoby dla których liczy się charakter! :)
    Pozdrawiam ;*
    Nasz blog - klik ♥

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja tam nigdy nie spedzałam dużo czasu przed lustrem i nie nakładałam tony makijażu :) Faceci to wzrokowcy ale znajdą się tacy, którzy patrzą na wnętrze a nie na twarz :) Fajnie, że znalazłas takie pracodawcę, który nie patrzy na wygląd tylko na to co w głowie!
    Anonimoowax - Klik

    OdpowiedzUsuń
  25. wooow super ;) niewiele jest takich osób, i niekoniecznie mowa tu of acetach, bo kobiety też, którzy nie patrza na wygląd ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetna stylizacja, wyglądasz pięknie <3
    Dobrze napisałaś. Coś w tym jest :)

    ---------------------------
    http://fashionelja.pl

    OdpowiedzUsuń
  27. Dobrze napisane, ja dopiero kilka lat temu przyzwyczaiłam się do wychodzenia bez makijażu! To okropne jak kosmetyki kolorowe uzależniają, zmieniają twarz na tyle, że później dziwnie się patrzy w lustrze na "nagą" twarz. Teraz decyduję się na subtelniejszy makijaż który tylko podkreśla mój naturalny wygląd, a nie zmienia go. Jedna rzecz na przestrzeni tych lat się nie zmieniła: to, że nie maluję się dla kogoś tylko dla siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  28. This is soooo me! love the outfit! The boots are gorgeous.

    http://francheskascollageblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. Niestety patrzymy na drugiego człowieka najpierw, dopiero później go poznajemy. Bywa, że jeśli jest zaniedbany to wcale nie chcemy go już poznać. Najważniejsze żebyśmy czuli się dobrze ze sobą.

    OdpowiedzUsuń
  30. Fajnie i dobrze powiedziane :) Najważniejsze jest to, żebyśmy my same dobrze czuły się ze sobą. I jeżeli makijaż ma w tym pomóc, to jest ok. Nic nie powinno być wymuszone :)

    OdpowiedzUsuń
  31. ja tam lubię makijaż...ale zgadzam się, ze to żaden wyznacznik. wiele razy jak mam ochotę być bez idę do sklepu, na miasto itd..i się tym nie przejmuje.

    OdpowiedzUsuń

Gdzieś na świecie płacze mała panda ... Rozwesel ją - zostaw komentarz ❤