Jakoś to będzie....

by - 22:07

Rano. Rozlega się alarm budzika. Wciskasz drzemkę. Później kolejną. A później zostaje Ci tylko chwila, aby zebrać się do pracy/szkoły. W duchu przeklinasz, na czym świat stoi, po czym łapiesz torbę i biegniesz na autobus. Teraz tylko przeżyć te kilka godzin i wrócić do domu.

Cały czas towarzyszy Ci myśl, „byle do końca dnia/tygodnia/miesiąca”



Coraz częściej żyjemy z dnia na dzień, bez żadnych konkretnych celów, bez planów na przyszłość. Dni
tygodnia zlewają się, rozgraniczone weekendami. Wszystko jest takie same, niezmienne, a my tkwimy
w tym marazmie i jedyną myślą, jaka nam towarzyszy, jest ‘jakoś to będzie’.


Wszystko odkładanym na bliżej nieokreślone potem. Spychologia stosowana pełną gębą. Nie zauważamy, jak życie ucieka nam przez palce. Stajemy się coraz starsi, a mimo wszystko nasze
myślenie się nie zmienia.

A gdyby tak na chwile zatrzymać się i zmienić o 180 stopni swoje podejście? Wiem, że będzie trudno.
Nie lubimy opuszczać swojej comfort zone. Nie lubimy zmian. Boimy się ich.


Bądźmy odważni, zróbmy krok do przodu. Nie pozwólmy, aby życie przeciekało nam przez palce.
Znajdźmy coś, co nam sprawia radość; dzięki czemu przestaniemy żyć z dnia nadzień, bo kiedyś obudzimy się, i zaczniemy żałować niewykorzystanych szans i możliwości które już nie wrócą. Nasze życie bedzie jałowe, a możliwości zmian znikome. Zróbmy coś z sobą, póki nie jest za późno.






Zobacz też

59 komentarze

  1. Może patetycznie to zabrzmi, ale ja tak nie mam. To znaczy staram się nie mieć. Z racji poważnych problemów zdrowotnych wiele rzeczy mi umykało, ostatnie dwa lata przeleżałam w łóżku (długa historia), zwijając się z bólu. Pod koniec zeszłego roku mnie wreszcie zdiagnozowano, zoperowano i teraz jest mój czas. Choć siedzę na razie w domu, mam ma czym skupiać energię np obronie pracy dyplomowej, co powinnam zrobić już dawno, a to dopiero początek :)
    Dzięki za zastrzyk motywacji, jej nigdy za wiele :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tak nie mam. Maksymalnie wykorzystuję każdy dzień, bo w przeciwnym przypadku mam poczucie zmarnowanego czasu. Jednak znam wiele osób, które idealnie pasują do napisanego przeze mnie tekstu ;]

      Usuń
  2. Thank you for visit! I also feel the routine of daily life sometimes, but I try to escape it with travelling

    OdpowiedzUsuń
  3. ja tam uwielbiam wstawać rano :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, dzięki temu wiem, ze dzień mi nie "ucieknie" :)

      Usuń
  4. Każdy dzień staram wykorzystywać w 100% :) W piątek dowiedziałam się, że zostałam przyjęta na profil, na który chciałam i będę robić to co lubię :)



    Pozdrawiam i zapraszam do siebie, Paputeq 
     
     

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna bomberka! :)
    Przechodząc do posta... W 100% się z Tobą zgadzam, jeśli teraz nie skorzystamy z życia, nie wykorzystamy naszych szans, nie zaczniemy po prostu ŻYĆ, to później może być na późno...
    Od pewnego czasu to zrozumiałam, staram się żyć pełnią życia i maksymalnie wykorzystywać każdy dzień. :)

    Pozdrawiam ♥
    http://princessdooomiii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby tak dalej :)
      Ps. Kurtka jest moją miłością ;p

      Usuń
  6. Świetny, motywujący post i cudowne zdjęcia. Sama jestem osobą, która nie może usiedzieć w miejscu i ciągle coś robi, zmiany mi nie straszne. Z życia czerpię garściami ;)


    Pozdrawiam cieplutko! ♥
    morzeliter.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajny post.Ja od dzisiaj wprowadzam zmiany i mam nadzieję , że będzie dobrze :)

    Obserwuję i liczę na to samo ^^ :
    http://trapphouse.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak to niektórzy mówią, los wszystko Ci przyniesie, tak naprawdę jeżeli będziemy ciągle stac w miejscu to nigdy nic ciekawego nas nie spotka. cudowny post
    pozdrawiam xx
    in-the-white.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Święte słowa. To od nas zależy, jak nasze życie będzie wyglądać. tylko od nas!

      Usuń
  9. Dokładnie, warto podejmować w życiu jakieś ryzyko ;)

    Zapraszam:
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. notka bardzo pasuje do mojego stanu. w sumie... od jakiegoś czasu staram się wszystko zmienić. także wychodzę z mojej bezpiecznej sfery ; )

    ciemoszewska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ciekawie napisane, klimatycznie łącznie ze zdjęciami !
    Obserwuję ^^

    W wolnej chwili zapraszam do siebie ^^
    https://kaanaasia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajna ta kurtka ;d bardzoo oryginalna :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miłość od pierwszego wejrzenia :)

      Usuń
  13. Trudno się nie zgodzić, że ludzie teraz nie mają konkretnych celów, tylko mijają im dni. Mnie też, tym bardziej, że teraz wakacje. Chyba że celem można nazwać spanie przez 12 godzin. :D Dokładnie, później można żałować tych niewykorzystanych dni. Świetne zdjęcia. :) Arleta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, przekażę fotografowi :)

      Usuń
  14. Moim zdaniem ten tekst bardzo pasuje do nastolatków, którzy czasem gubią się w swoim świecie. Ja osobiście już to przeżyłam, a teraz razem z rówieśnikami cieszę się każdym spędzonym wspólnie dniem.
    Pozdrawiam!
    Mój blog---> KLIK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tekst powstał na podstawie obserwacji grupy dwudziestoparolatków (moich współpracowników, współmieszkańców i osób, które spotykam na uczelni), więc takie podejście to nie tylko domena osób bardzo młodych (z którymi nota bene, nie mam styczności, wiec nie wiem, jak się zachowują)? Moze tak postawa jest cykliczna? Występuje za każdym razem, kiedy stoimy przed jakimś wyborem? skończona szkoła/studia/... i co dalej? a może to jest kwestia wychowania, wzorców albi jeszcze czegoś innego?

      Usuń
  15. Tekst bardzo prawdziwy i motywujący,na szczęście już mam ten czas chyba za sobą, kiedy nie miałam żadnych celów i planów. Teraz cieszę się z życia i spełniających się marzeń, wyznaczam sobie coraz to nowsze cele ;)
    Pozdrawiam :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I oby ta postawa się nie zmieniła :)

      Usuń
  16. Też często mam poczucie marnowania czasu. Nieraz nawet staram się to zmienić, ale bądźmy szczerzy - nie da się być superpożytecznym przez cały czas.
    oddychacpowoli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja nawet w wakacje wstaje rano :) szkoda życia na spanie

    OdpowiedzUsuń
  18. Moje 'rano' w wakacje to 14 haha ^^ I w sumie, nie mam i tak nic do roboty więc no, raczej nie marnuje czasu

    Zapraszam do siebie! http://bleedingoutforyou.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Życie "z dnia na dzień" jest okropnie puste... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się Z Tobą w stu procentach!

      Usuń
  20. Post bardzo motywacyjny, ja należe do grona osób codziennie wstających bez określonego celu, i planu. Ciągle dążę jednak do tego by to zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, ze Cę motywuję do zmian :)

      Usuń
  21. Wydaje mi się, że takie życie "z dnia na dzień" nie wnosi nic do naszego życia oprócz nudnej rutyny, powinniśmy wykorzystywać nasze dni w całości tak aby nie zmarnować "naszego czasu". Bardzo motywujący post!
    Pozdrawiam,
    Szwajka (kilk)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo motywujący post! Często boimy się zmian i nie realizujemy marzeń, a z czasem będziemy tylko żałować, że nie wykorzystaliśmy jakichś szans. Zawsze trzeba iść do przodu ^^ Świetne zdjęcia! Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo fajny post :) sama żyję z myślą "byle do wieczora, albo byle do następnego dnia", a co do zdjęć to śliczne

    https://wooho11.blogspot.com - Zapraszam <3 Jeśli Ci się spodoba - zaobserwuj :* Na pewno się odwdzięczę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Masz piękny kolor włosów :) , bardzo ciekawy post
    Zapraszam do mnie , dopiero zaczynam
    Zachęcam do obserwowania :) https://kilkaaslowo.blogspot.com/?m=1 💗

    OdpowiedzUsuń
  25. "byle do końca" mówię sobie gdy jestem w pracy, po przepracowaniu pięciu godzin kiedy do końca zmiany zostają mi jeszcze dwie. to po prostu zmęczenie daje się we znaki ;) ogólnie to chciałabym by czas się zatrzymał, a nie "byle do końca.." życie ma się tylko jedno, bez sensu chcieć by minęło jak najszybciej :)
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei lubię swoją pracę, nie przychodzę do niej 'bo muszę' (chociaż czasem wolałabym jednak pospać te dwie godziny dłużej). Odliczam za to do wycieczek, spotkań ze znajomymi i innych ważnych dla nie rzeczy :)

      Usuń
  26. Czy ja boję się zmian? Nie. Teraz czeka mnie jedna z największych zmian w moim dotychczasowym życiu. Idę do nowej szkoły. Mega się na to cieszę. Przymus wstawania rano to coś okropnego. Ja zamiast włączyć drzemkę całkowicie wyłączam budzik. Odkąd zaczęły się wakacje staram się coś z tym zrobić. Jeszcze kilka dni temu wstawałam przed 12. Dziś wstałam po 10. Jakiś postęp jest haha! Trochę zboczyłam z tematu, ale to do mnie bardzo podobne.
    Littleredcherrysmile click

    OdpowiedzUsuń
  27. W szczególności podczas roku akademickiego mam tak, że myślę tylko: "byle do piątku". Zawsze staram się wymyślić coś ciekawego do robienia, właśnie w piątek. Ale nie ukrywam, że uwielbiam mieć jakieś plany, czy to wakacyjne, czy ogólnie jakieś założenie, które pomoże mi przeżyć tydzień.
    >FOXYDIET<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z w roku akademickim nie wyczekuję weekendów - urok studiów w trybie zaocznym. Nie mniej jednak, uwielbiam planować. Wyznaczam cele i roie wszystko, zę by je osiągnąć, nie ważne, czy dotyczą wczesnego wstawania, zmiany trybu życia czy podróży na koniec świata... Postanowiłam, więc dam radę :)

      Usuń
  28. W ciągu roku szkolnego zawsze żyję byle do piątku, wyjazdu do kina itp. A w wakacje staram się czerpać radość z każdego dnia i sprawić żeby stał się jak najbardziej produktywny :)
    http://brillantirose.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja się zmian nie boję, codziennie robię krok do przodu :) ciekawy wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Czytałam ten post i w myślach powtarzałam sobie ''jakie to prawdziwe''. Serio, tak dobrze to ujęłaś.
    http://blekitnypamietnik.blogspot.com/2016/07/time-for-rest.html

    OdpowiedzUsuń
  31. Mam czasem takie dni, że czekam tylko "do jutra, do weekendu, do urlopu", ale na szczęście nie zawsze. U mnie planowanie rzeczy daleko w przyszłość nie ma sensu, bo nieważne, jakbym się starała, i tak wszystko trafi szlag :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ślicznie wyglądasz! Bardzo ładna kurtka :)
    Mój blog
    Odwdzięczam się za obserwacje :)

    OdpowiedzUsuń
  33. this is so cool. Really love that bomber on u.
    New post on my blog . Do drop by soon <3
    ✿thefashionflite

    OdpowiedzUsuń
  34. Co do treści posta- zgadzam się w zupełności, że są dni kiedy niczego bardziej nie pragnę, niż przeleżenia całego czasu w łóżku, czekając na lepsze jutro. Ale od kiedy zaczęłam dbać o siebie, chodzić na siłownię, realizować siebie na mojej stronie i w organizacjach nie mam czasu na dzień słabości. I za to kocham właśnie życie! :)

    Co do zdjęć- bomberka skradła moje serce. Sama poluję na jakąś i się waham, ale może coś w tym stylu będzie właśnie dla mnie idealne.

    Pozdrawiam, theviktoria.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  35. Nikt nie lubi zmian, 180 stopni to inne zycie. Każdy się boi co czeka za tym innym. Ale dlaczego zakładamy że ma to byc gorsze lub "złe"?

    OdpowiedzUsuń
  36. Świetny artykuł, krótki ale treściwy. I masz całkowitą rację, grunt to się odważyć i zrobić pierwszy krok na przód, później kolejny i kolejny. Żyć. Żyć świadomie, znając siebie, swoje pragnienia i realizując się.
    Pozdrawiam,
    Sylwia
    www.fashionhero.pl

    OdpowiedzUsuń

Gdzieś na świecie płacze mała panda ... Rozwesel ją - zostaw komentarz ❤