10 Ciekawostek o Holandii

by - 15:50




Witaj, głodny wiedzy Czytelniku :) Wiem, że lubisz takie posty. Ja też je lubię ;)
Holandia - kraj wiatraków, sera, chodaków. A także przez jakiś czas mój dom, miejsce pracy oraz edukacji. Jadąc tam wiedziałam o tulipanach, serach i wiatrakach. Ty o tym pewnie też wiesz. A o tym, co mnie zaskoczyło, przeczytasz poniżej ;)

1. Masło orzechowe
źródło: Internet

Generacje holenderskich dzieci wychowują się na maśle orzechowym (pindakaas). Poza USA tylko w Holandii jest ono aż tak popularne na kanapki.
Holendrzy preferują śniadania na słodko. Po za masłem orzechowym znajdziecie również masę past i kremów do smarowania pieczywa (tylko pszennego tzw. ‘tostowego’)

       2. Architektura

źródło: Internet

Niskie domki, których partery są czasem zaadaptowane na lokale usługowo-handlowe, wąskie uliczki i brak punktów orientacyjnych. Początkowo każda uliczka wyglądała dla mnie tak samo, dopiero po kilku tygodniach nauczyłam się rozpoznawać poszczególne miejsca. Dla osób osłabej orientacji w terenie polecam wychodzenie z domu z włączonym GPSem :D


3. Bibeloty

źródło: Internet

Pamiętacie, jak jeszcze kilka(naście) lat temu modne były porcelanowe figurki słoników, kotków i innych zwierzątek? W latach 90. Każdy maił w domu półki zagracone porcelanowymi pierdółkami. Było? Minęło?
Nie w Holandii. Tutaj odsłonięte parapety zdobią przeróżne porcelanowe cudeńka. Podziwiam ludzi, którym chce się wycierać to wszystko z kurzu :)



4. Recycling

źródło: Internet

Holendrzy bardzo dbają o środowisko, a raczej są zmuszeni dbać – worki na śmieci i podatki związane z wywozem odpadów są mega wysokie. W związku z tym każdy mieszkaniec przymusowo segreguje śmieci.



5. Pomarańczowy (Oranje)


źródło: Internet

      Czyli ulubiony kolor Holendrów.

Żeby zrozumieć holenderską miłość do 'oranje', musimy cofnąć się o ponad czterysta lat. Wtedy to właśnie żył i działał Willem van Oranje (1533-1584), u nas lepiej znany jako Wilhelm Orański, a dla Holendrów - największy bohater narodowy w ich dziejach. To właśnie od dowodził powstaniem przeciwko hiszpańskiemu królowi, który wówczas rządził na terenach, które dziś nazywamy Holandią. Tak, tak, potęga hiszpańskich Habsburgów była w tamtejszej Europie tak olbrzymia, że sięgała nawet deszczowych Niderlandów. 



Wilhelm był synem niemieckiego hrabiego Nassau, a jako młody szlachcic, po śmierci krewnego, odziedziczył francuskie księstwo Orange. I to właśnie nazwa tego księstwa oraz jego herb (z drzewkiem pomarańczy) uczyniły z Wilhelma "pomarańczowego" księcia. Z początku współpracował on z Hiszpanami, jednak z czasem jego sympatie przeszły na stronę holenderskich hrabiów, którzy czuli się uciskani przez króla. Dzięki sprytowi, talentom politycznym i determinacji, nazywany "Milczkiem" książę, stał się wkrótce liderem holenderskich powstańców. A kiedy w 1584, po latach bohaterskich walk przeciwko Hiszpanom, zginął on w zamachu zleconym przez hiszpańskiego króla, stał się on symbolem i bohaterem całego holenderskiego narodu. A co za tym idzie - także jego "pomarańczowy" stał się barwą na zawsze bliską następnym pokoleniom Holendrów. 

       

6. Rower
źródło: Internet

Czyli podstawowy środek komunikacji.
Dosyć płaska powierzchnia Holandii, dobrze rozplanowana bogata sieć ścieżek rowerowych pozwala na używanie roweru jako jednego z najlepszych środków transportu. Ponad 85% mieszkańców Holandii posiada przynajmniej jeden rower, a każde domostwo ma przynajmniej 3 rowery, rowerów oznacza, że jest ich więcej niż mieszkańców.
Najbardziej popularnym typem roweru w Holandii jest tzw. omafiets, którego używa około 60% mieszkańców. Ten tradycyjny damski dwukołowy pojazd odznacza się dużymi kołami, wysoko umiejscowioną kierownicą i niesamowitą wygodą jazdy z wyprostowanym kręgosłupem. Niegdyś ramy tych rowerów były tylko w kolorze czarnym, w dzisiejszych czasach można je spotkać we wszystkich kolorach tęczy jak również malowane w różne ciekawe wzorki.
Aby zapobiegać kradzieżom, każdy pojazd ma w widocznym miejscu wygrawerowany  ‘numer rejestracyjny’, a każdy właściciel posiada dokumentację świadczącą o posiadaniu pojazdu o takim,a nie innym numerze.

7. Używki

źródło: Internet
  • Marihuana
Przyznaj, że to pierwsze skojarzenie. Legalna i dostępna w coffe shopach w wielu wariantach. No, nie do końca. Oficjalnie, aby kupić zioło, trzeba posiadać dokument wydany przez holenderski rząd, potwierdzający Twoje dane. Jednak w miejscowościach turystycznych, oraz tych, w których jest większa ilość emigrantów, sprzedawcy przymykają oko na brak ‘papierka’
  • Alkohol
Kiedyś sprzedawany od 16 roku życia, teraz w niektórych częściach kraju minimalny wiek to 21.
Ponadto w supermarketach dostępne są tylko słabe alkohole (piwo/wino). Po cos mocniejszego trzeba się udać do specjalistycznego sklepu ‘Gall&Gall’
  • Papierosy
Holenderski rząd walczy z nałogiem;) Jak? Co kilka lat podwyższając cenę paczki i zabierając z niej po jednym papierosie. 


8. Wiatarki 

źródło: Internet

 W Holandii zachowało się jeszcze 1048 wiatraków  i 108 młynów wodnych. Zresztą wiatraki nazywają po holendersku dosłownie młynami wiatrowymi (windmolen).Każdy wiatrak ma swoje imie, np.: De Vang, De Wieken, Het Kruiwerk, De Kruigang, De Schoren, Korte Zwaard i Lange ZwaardSto lat temu było w Holandii jeszcze 10 tys.wiatraków. Zaprószony ogień i pożar był - i jest nadal -  największym zagrożeniem dla istnienia wiatraka.Najwięcej wiatraków - bo aż 220 - stoi w prowincji Zuid-Holland (Południowa Holandia) a w prowincji Utrecht stoi ich najmniej - tylko 33.
Najstarsze dwa wiatraki, z roku 1441 stoją w prowincji Gelderland, a najwyższy (44,8 m) wiatrak De Noordw Schiedamie.
Wiatraki są zabytkami kultury ale większość z nich znajduje się w rękach prywatnych i jest zamieszkała.

9. Język

źródło: Internet



W hollenderskieej grammattyce duublowannie litter jeest najważżnieejsze! Im więcej podwójnych liter tym bardziej holendersko!
voorraadbeheer aap accuraat aardappel geëerd onderzeeër koffieautomaat essentieel tweeënveertig elleboog keerwoord

Wiele słów brzmi jak dźwięk odcharknięcia przed splunięciem:
gek goor geit gehakt
Inne słowa przypominają dźwięki wydawane przez osobę klęczącą nad miską klozetową
heerhugowaard gehoor hagelslag hoorgarant gorkum goorheem
Dla mnie brzmiał troche jak niemeicki z miękką i uproszczoną wymową ;)

10. Tolerancja i otwartość


źródło: Internet


W Polsce wciąż niewyobrażalną jest sytuacja, aby na piątkowym rynku warzywnym dominowali Afrykanie i Azjaci. Kolorowa, egzotyczna ludność jest, co najmniej, 60 lat częścią holenderskiego krajobrazu. Holandię zamieszkują obywatele 177 różnych narodowości.
Holendrzy są mili i pomocni, pomogą z ciężką walizką na dworcu, oddadzą zapasowy parasol, gdy złapie Cię ulewa, wskażą drogę, gdy się zgubisz. Z racji tego, ze to kraj emigrantów większość osób włada nie tylko swoim rodzimym językiem, ale także niemieckim lub angielskim.
W kontaktach międzyludzkich panuje pełna swoboda. Każdy każdemu mówi po imieniu, nikt nie ocenia po wyglądzie, a bariera wiekowa czy pozycja zawodowa nie ma większego znaczenia. Przykład? Czwartkowe wyjścia do baru z wykładowcami ;)





Coś Cię zaskoczyło? A może znasz inne ciekawe informacje o Kraju Tulipanów? Proszę, podziel się swoimi spostrzeżeniami w komentarzu ;)

Przypominam o moich social mediach, do których odnośniki znajdziecie w stopce na samym dole ;)


Zobacz też

29 komentarze

  1. Ciekawe ciekawostki, haha. O niektórych wiedziałam, o niektórych nie, a niektóre znałam trochę inaczej.
    Bardzo fajny post. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię śniadania na słodko :D ale przy tych jednakowych domkach bym się zgubiła. Moja orientacja w terenie jest do kitu:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uzależniłam się od masła orzechowego - słoik 700 gramów - niecałe 2 Euro ;) Nic, tylko brać!

      Usuń
  3. Ciekawe!

    Mam prośbę: mogłabyś poklikać w linki w najnowszym poście?
    Napisz w komentarzu jeśli klikniesz, gdyż wylosuję kilka osób i podam linki do ich blogów w następnym poście. :)
    >> ALEXANDRAK-BLOG.BLOGSPOT.COM <<



    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam masło orzechowe! *o* Prawda z tymi używkami, mój wujek pracuje w Holandii i nieraz opowiada, że prawie wszędzie można je kupić.
    julia-skorupka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba wszyscy lubią takie posty, można się wiele dowiedzieć;p

    OdpowiedzUsuń
  6. kocham takie posty :D więcej się dowiem niż na lekcji w szkole :D
    nikolaprzybysz.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. fajne ciekawostki :)takich rzeczy się nie nauczysz w szkole :)super

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam holenderską architekturę :D

    http://roseaud.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie przepadam za masłem orzechowym :c
    <a href="dziewczynazmacbookiem.blogspot.com„>Mój blog</a>
    Co powiesz na wspólną obserwacje?

    OdpowiedzUsuń
  10. Zaskoczyła mnie informacja o maśle orzechowym i kolorze pomarańczowym ;)

    http://wieczorekm.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja o pomarańczu wiedziałam, zanim się przeprowadziłam, jednak masło orzechowe to było spore zaskoczenie ;)

      Usuń
  11. Fajne ciekawostki. Ja uwielbiam masło orzechowe! :)

    http://justdaaria.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Kocham masło orzechowe ♥
    Ciekawy post
    http://roksanafashionist.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja z wyżej wymienionych słyszałam tylko o rowerach, a dowiedziałam się o tym przez przypadek z książki. Podoba mi się kilka punktów, a zwłaszcza 1 i 7 haha!
    Littleredcherrysmile click

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam jeszcze styczności z językiem holenderskim i jestem w szoku, że litery w słowach powtarzają się aż tak. Masakra!

    blackeley.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetne ciekawostki, nigdy nie byłam w tym kraju więc nie bardzo wiem co i jak tam wygląda, ale mój chłopak był więc niektóre z tych faktów znam :D podziwiam ich za masło orzechowe do śniadania, raz tego spróbowałam i o mało nie zwróciłam wszystkiego co miałam w żołądku :/ wyjątkowo nie podpasywać mi ten smak.
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. 1 - tym punktem złamałaś mi serce. Nawet sobie nie wyobrażasz, jaką mam teraz ochotę na kanapkę z masłem orzechowym. Trzeba będzie się przejść do sklepu, bo tego nie da się przezwyciężyć (ciąża wiąże się swoimi prawami i nawet nie ma sensu z tym walczyć).
    2 - takie domki mają swój urok, ale z drugiej strony... weź po pijaku traf do siebie!
    3 - po co wycierać? Wrzucić do wody i się samo umyje ;)
    4 - bardzo podoba mi się ten punkt :)
    5 - oszalałabym. Nie znoszę tego koloru. Działa na mnie jak płachta na byka.
    6 - tego im zazdroszczę! :)
    7 - co jak co, ale sposób na walkę z palaczami mnie zaskoczyła.
    8 - normalnie wizytówka kraju.
    9 - szkoda, że nie podałaś zapisu fonetycznego. Byłoby łatwiej :)
    10 - takie... ludzkie.

    Mi z Holandią kojarzy się tylko aleja czerwonych latarni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba każde większe miasto ma taką swoją uluicę, chociaż najpopularniejsza jest ta W amsterdamie.
      Zapis fonetyczny? Coś między odglosem indyczego gulgotania a dźwięk odcharknięcia. Ponadto 'g' czytamy jako 'h', a 'h' jest nieme ;)

      Usuń
  17. Też ostatnio polubiłam masło orzechowe;D Ale nie wiedziałam, że w Holandi też jest ono tak wielbione;p
    Mój blog ♥ Serdecznie zapraszam na nowy post! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  18. This is such a great post! Have a nice day:)

    irenethayer.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawe! Niektórych rzeczy nie widziałam :)

    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  20. Od kiedy mieszkam w Szwecji wiele ciekawostek co do innych krajow mnie nie zaskakuje XD Dodatkowo spotkalam juz sporo holendrow na mojej drodze (zadnego nie polubilam) hahaha. Ale wiadomo kazdy czlowiek jest inny!
    W sumie nie interesowalam sie Holandia ale z przyjemnoscia czytalam twoj post! Wiem ze dzieci czesto jedza kanapki z maslem orzechowym na to dzem i posypka taka cukrowa do ciast wedlug mojego kolegi holendra to najlepsze sniadanie na swiecie.. jak dla mnie to idealny klucz do cukrzycy XD
    Czekam na wiecej takich postow! :D Haha dzwieki wydawane przez osobe nad muszla klozetowa.. no pieknie, hahaha!

    Versjada

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawe i dajace do myslenia ciekawostki. Holandia jest na mojej liscie podrozniczej.

    OdpowiedzUsuń
  22. mieszkam w Holandii od jakiegos czasu, ale szczerze nie zastanawialam sie nad kilkoma rzeczami. Co prawda, Holenderski jezyk jest przepaskudny i jakos nie moge sie zabrac za jego nauke. W tym kraju uwielbiam te sciezki rowerowe i rowery. tak jakos jest tu bezpiecznie

    OdpowiedzUsuń
  23. Oj, tak, język mają paskudny :D Mnie też na początku wiele rzeczy tu dziwiło, a moja ciotka podczas wizyty u mnie, widząc okna na parterze obstawione bibelotami, myślała, że to sklepiki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Moje ukochane holenderskie KRINGLOOP WINKELS! Boże, jak mi ich tutaj w UK brakuje...! ;) DOpiero do Ciebie trafiłam, pierwszy post i już mi się podoba! :) Mieszkasz w NL? Pozdrawiam ciepło! draVska.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Mieszkałam w NL (pracioowałam i studiowałam).
    Cieszę się, ze się podoba. Wpadaj częściej :D

    OdpowiedzUsuń

Gdzieś na świecie płacze mała panda ... Rozwesel ją - zostaw komentarz ❤