Kefta, tadżin i harira, czyli co zjeść w Maroku?

by - 11:06


Maroko kusi turystów wysoką temperaturą,  złotymi plażami, pustynnym krajobrazem, przetykanym cudownymi, porośniętymi bujną roślinnością oazami majestatycznym widokiem gór,  a także kuchnią! Podczas wizyty w Maroku jedzenie jest czymś, czego trzeba doświadczyć. Gwarantuję, że kuchnia marokańska, będąca wypadkową wszystkich państw regionu Morza Śródziemnego, to coś, co zapewni Wam niezapomniane doznania smakowe i zapachowe.

Typowe danie obiadowe składa się z mięsa (poza wieprzową) warzyw (gotowanych, przyprawionych słodko lub pikantnie) i kaszy (w tym najpopularniejszej - kuskus), lub podsmażają w garnkach. Zamiast tradycyjnego pieczywa pojawiają się tu różnego rodzaju placki. Często na stole obecne są przystawki w postaci warzyw podawanych na zimo lub oliwek.



Sztućce - jak w większości krajów muzułmańskich są zbędne*. Posiłki (jedzone z jednego naczynia przez wszystkich) są spożywane za pomocą pszennych bułeczek lub wcześniej wspomnianych placków.  
*W miejscach turystycznych potrawy podawane są oddzielnie, a do każdego dania dołączony jest komplet sztućców.




Każda kuchnia, poza typowymi dla siebie potrawami, odznacza się specyficznym zestawem przypraw. W kuchni marokańskiej są to:kminek, świeża kolendra, szafran, mięta, imbir, curry, słodka czerwona papryka, cynamon, kardamon, czarny pieprz, harissa, muskat. 
Istnieje także mieszanka ras al hanout złożona z 30 ziół i przypraw z suszonymi pączkami róż. 

Do potraw dodaje się również owoce (daktyle, orzechy pigwy, suszone śliwki, rodzynki, migdały) lub miód.

Po posiłku Marokańczycy popijają miętową herbatę z cukrem. Jednak ten tradycyjny napój powoli zastępuje Coca - Cola z etykietką w języku arabskim.


                                                 

Potrawy kuchni marokańskiej

 

Tajine (Tażin)

Najpopularniejsza marokańska potrawa, przysadzana i podawana w glinianych naczyniach od których pochodzi jej nazwa.  W skład potrawy wchodzi zazwyczaj mięso z kurczaka, wołowiny lub jagnięciny oraz warzywa. Dla osób nie jedzących mięsa istnieje wersja wegetariańska z samymi warzywami


Harira

Marokańska zupa harira jest bardzo pożywna i prosta w przygotowaniu. Podstawą dania jest mięso (zazwyczaj baranina, jagnięcina lub wołowina), nasiona roślin strączkowych (ciecierzyca, soczewica) i przyprawy, które nadają potrawie niezwykły aromat. Harira najlepiej smakuje przygotowana w tradycyjnym glinianym garnku, gotowana długo i na wolnym ogniu, aby wydobyć ze wszystkich składników to, co najcenniejsze.

Kefta (kofta)


Czyli mięsne pulpeciki przygotowywane podobnie jak nasze kotlety mielone, doprawione charakterystyczną dla Maroka aromatyczną mieszanką przypraw. Kefta najczęściej podawana jest w bułce, ale istnieje też wersja 'na talerzu'. Podawana jest zazwyczaj z kuskusem (lub w wersji 'zachodniej' z frytkami) oraz surówką ze świeżych warzyw.


Jak widać, poza Coca-Colą, w kuchni marokańskiej pojawiają się też inne zachodnie potrawy (m.in. pizza i frytki)

                     


Kuchnia marokańska, ze względu na bliskie położenie w stosunku do Europy, kolonialną przeszłość a także dostosowanie się do gustu klientów poza specyficznymi mieszankami przypraw (i brakiem wieprzowiny) nie wyróżnia się niczym specjalnym. Nie ma  ścisłych reguł dotyczących przygotowywania poszczególnych potraw -można improwizować (po przyswojeniu sobie podstaw). My na pewno spróbujemy odtworzyć niektóre potrawy ( w wersji normalnej i wege) w domu.
         

شهية طيبة
Smacznego!

Zobacz też

40 komentarze

  1. Kurczę spróbowałabym wielu z tych potraw.

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę zobaczyć Maroko i spróbować tamtejszych potraw. Na pewno jest tam kolorowo i pachnąco jak to w kuchni arabskiej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojeeej, ile nowych smaków! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję za odwiedziny. Dzięki nim trafiłam do Ciebie i bardzo mi się tu podoba. Ja również lubię poznawać inne kultury, smakować potrawy kuchni, kraju który odwiedzam. Dużo podróżuję, ale (w odróżnieniu od Ciebie) korzystam z wyjazdów organizowanych przez biuro podróży. Wybrałam ten wariant z racji wieku, ale i wygody. Nie wyobrażam sobie jednak leżenia plackiem nad hotelowym basenem i sączenia drinków, jeden za drugim. Szkoda byłoby mi pieniędzy i czasu. Staram się jednak zrozumieć ludzi, którym ten sposób wypoczynku odpowiada. W Maroku byłam dobrych kilka lat temu. Kuchnia świetna. Dziś nie miałabym odwagi tam pojechać, więc cieszę się, że udało mi się być w tym pięknym kraju wcześniej. W jednym z poprzednich postów napisałaś, że marzysz o wyjeździe do Wietnamu. Nie dziwię się, bo przeżycia są niesamowite. Zamierzam również mojemu wyjazdowi do Wietnamu poświęcić (za jakiś czas) wpis na blogu. Serdecznie pozdrawiam. Będę tu zaglądać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My (bo jest nas dwójka) z racji bycia studentami (mimo, ze pracującymi), mamy ograniczony i czas, i budżet. Dlatego często organizujemy krótkie podróże jak najtańszym kosztem. Wietnam mamy zamiar przejechać autostopem z namiotem na plecach :)

      Usuń
  5. Cudowny przewodnik, marzę, aby odwiedzić Maroko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę warto. Zwłaszcza mniejsze miejscowości na pustyni. Atmosfera niesamowita :)

      Usuń
  6. Pierwsze danie wygląda rewelacyjnie i pysznie :-))

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystkie dania wyglądają apetycznie !! Lubię jak na talerzu jest kolorowo a tak właśnie wyglądają marokańskie dania !!
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  8. W Maroko spędziliśmy podróż poślubną. Piekny jest,a kuchnia rewelacyjna :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawe potrawy ;D

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wyobrażam sobie odwiedzenia innych krajów bez spróbowania tamtejszych kuchni. Nie wiedziałam, ze nie posiadają sztućców. W sensie - nie używają ich do jedzenia, ale dobrze, że podróznych dają taką możliwość.
    Nie, herbata zawsze bez cukru.
    Wzięłabym Tajine.

    OdpowiedzUsuń
  11. Pyszotka, trafiony post wybieram się tam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetnie wyglądają, a co za tym idzie aż ślinka leci ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Super miejsce, na takim targu z przyprawami to bym poszalała :) dania równie kuszące

    OdpowiedzUsuń
  14. Zdecydowanie są to smaki dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. robię wiele potraw w stylu marokańskim i mam małe marzenie, by kiedyś tam wyjechać. Nie tyle na wakacje i odpoczynek, a bardziej na kulinarną wyprawę, by spróbować tradycyjnej nie spolszczonej wersji :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kuchnia w sam raz dla mnie. Tylko zostałabym przy herbacie miętowej, bo nie pijam coli.

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam podróże między innymi za pyszne doznania i poznawanie nowych smaków! Bardzo inspirujące i pomocne <3

    OdpowiedzUsuń
  18. Jejku, jakie pyszności. Jeśli smakują tak jak wyglądają...Co ja tu będę się rozpisywać... spróbowałabym wszystkiego po trochu! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Marokańska kuchnia to zdecydowanie moje smaki, i marzy mi się taka podróż. Z całą pewnością przywiozłabym sobie tajin. Pozdrawiam,ciekawy i inspirujący post.

    OdpowiedzUsuń
  20. A najdziwniejsze jest to, że ta gorąca miętowa herbata z przesadną ilością cukru rzeczywiście pomaga przetrwać upały !

    OdpowiedzUsuń
  21. Marzyłam kiedyś żeby tam pojechać, nawet napisałam opowiadanie o Maroko :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kuchnia jest elementem kultury i tą część również warto odkrywać. Ja co prawda poruszam się po Polsce, ale zawsze próbuję regionalnych potraw.
    Kuchni marokańskiej nie próbowałam ale jeśli dane mi będzie kiedyś być w tamtych stronach, z pewnością spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Kuchnia jest elementem kultury i tą część również warto odkrywać. Ja co prawda poruszam się po Polsce, ale zawsze próbuję regionalnych potraw.
    Kuchni marokańskiej nie próbowałam ale jeśli dane mi będzie kiedyś być w tamtych stronach, z pewnością spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie byłam nigdy w Maroku, ale takie Tażin z chęcią Bym zjadła. Co do placków - sama robię je w domu, bo idealnie zastępują chleb. Co do coli, szkoda, że jej picie staje się powoli rytuałem. Miętowa herbata to jest coś! No może bez
    Cukru.

    OdpowiedzUsuń
  25. Z tego co widzę, kefta jest zdecydowanie dla mnie :D Lokalne smaki to jest obowiązkowy punkt programu każdego wyjazdu :)

    OdpowiedzUsuń
  26. o matko ale zrobiłam się głodna!

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja bym zdecydowanie spróbowała tajine w Maroku! :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Kofta z kuskusem i warzywami to coś dla mnie!

    OdpowiedzUsuń
  29. Marzy mi się taka podróż do Maroka. Kuchnia jedna z moich ulubionych, choć rzadko miewam okazję przygotowywać tego typu dania. Bardzo ciekawy wpis.

    OdpowiedzUsuń
  30. Harira ta zupa to coś dla mnie :). Moje smaki, bardzo lubię ciecierzycę. A z tą coca-colą oj słabo to wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. To właśnie przyprawy decydują o jej unikalnosci.

    OdpowiedzUsuń
  32. Jestem bardzo ciekawa tych smaków A szczególnie tej zupy

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo ciekawy post dla osób, które się wybierają, pozdrawiam Daria 🙂

    OdpowiedzUsuń
  34. Z przyjemnością odwiedziłabym Maroko, miałam przyjemność spróbować Tażin w lokalnej knajpie prowadzonej przez pana urodzonego w Maroku, ale pewnie to nie takie same smaki jak tam na miejscu. Kuchnia musi być bardzo aromatyczna :)

    OdpowiedzUsuń
  35. O ja! Ale bym pojadła! Ze wszystkiego po troszku :)

    OdpowiedzUsuń
  36. ależ chciałabym tam być... i spróbować wszystkiego...!

    OdpowiedzUsuń

Gdzieś na świecie płacze mała panda ... Rozwesel ją - zostaw komentarz ❤