Bratysława w jeden dzień

by - 21:21

Bratyslawa w jeden dzien

Bratysława jest miastem wręcz idealnym na jeden dzień. Możecie wyskoczyć do niej np. Polskim Busem na weekend, zrobić przystanek po drodze na Bałkany lub – tak jak my – odpocząć po intensywnym zwiedzaniu Wiednia.
Jeden dzień spokojnie wystarczy na zwiedzanie, bo Bratysława nie ma miliona zabytków, między którymi trzeba biegać z mapą, a starówka jest tak mała, że zaczynając zwiedzanie rano do wieczora zdążycie wszystko zobaczyć. Sprawdźcie, co polecamy w zobaczyć w trakcie jednodniowego pobytu w stolicy Słowacji!

Po całym dniu zwiedzania Wiednia i godzinnej podróży autokarem dotarliśmy do stacji  Mlynské Nivy, a następnie – po złapaniu orientacji – wyruszyliśmy do hostelu.
Noc spędziliśmy w Patio Hostel. ktorego największą zaletą jest  dogodne położenie: 7 minut piechotą od dworca autobusowego, niecałe 5 minut do starówki i mniej więcej tyle samo do supermarketu. Hostel jest schludny, idealny na jedną noc. Posiada windę, świetlicę i barek, a każdy gość przy zameldowaniu otrzymuje kupon do wykorzystania w barze,

Bratyslawa w jeden dzien


Bratysława w jeden dzień - co zwiedzić?

Następnego dnia po śniadaniu i wymeldowaniu się, zaczęliśmy zwiedzać. Chociaż, nazwałbym to raczej spacerem, albo włóczęgą, czyli zupełnym przeciwieństwem szalonej gonitwy po Wiedniu. Nie spiesząc się wcale, podążaliśmy wąskimi ulicami w kierunku zamku, obserwując budzące się do życia miasto.

Bratyslawa w jeden dzien


Bratyslawa w jeden dzien

Zamek (o którym więcej przeczytacie w tym poście), którego fundamenty sięgają już starożytności położony jest na szczycie wzgórza, nad brzegiem Dunaju. 
Obecnie w pomieszczeniach zamkowych znajdują się eksponaty Muzeum Historycznego (Historické múzeum), które stanowi część Słowackiego Muzeum Narodowego (Slovenské národné múzeum) w Bratysławie.

Bratyslawa w jeden dzien

Zamek otaczają piękne ogrody, które wielu młodym parom służą za scenerię do ślubnych sesji zdjęciowych.

Bratyslawa w jeden dzien

Ze wzgórza zamkowego można podziwiać malowniczą panoramę miasta.

Bratyslawa w jeden dzien

W drodze powrotnej zahaczyliśmy o Pałac Prezydencki (Pałac Grassalkovicha), przed którym znajduje się fontanna z motywem kuli zmienskiej, a następnie ruszyliśmy w kierunku starówki.

Bratyslawa w jeden dzien


Bratyslawa w jeden dzien

Rynek i rozchodzące się od niego uliczki (które można zwiedzić w kilkadziesiąt minut) to urocze miejsce. Jest tu spokojniej niż w innych stolicach europejskich. Siedząc tam, można w zasadzie zapomnieć o tym, że jest się w centrum największego miasta w kraju.

Bratyslawa w jeden dzien


Bratyslawa w jeden dzien


Bratyslawa w jeden dzien

Bratyslawa w jeden dzien

Niedaleko starówki znajduje się katedra Św. Marcina która była kościołem koronacyjnym w latach 1563 - 1830. Jako pierwszy został tutaj ukoronowany Maksymilian II. Uroczysta ceremonia koronacyjna odbyła się 8 września 1563 r. Po niej nastąpiło kolejnych osiemnaście, między innymi również koronacja Marii Teresy. Ostatnim, który pod ołowianą rzeźbią Św. Marcina przyjął Koronę Świętego Stefana był Ferdynand V (28 września 1830 r.). Niepełna lista 11 królów oraz 8 żon królewskich koronowanych w Bratysławskiej Katedrze znajduje się na tablicy w północnej części wnętrza kościoła. Koronacje władców wspominane są corocznie w trakcie popularnych Uroczystości Koronacyjnych.

Bratyslawa w jeden dzien

Przechadzając się uliczkami starego miasta warto czasem spojrzeć pod nogi. Gdzieniegdzie znajdują się  metalowe krążki ze znaczkiem korony w ten sposób oznaczona jest droga koronacyjna – trasa przemarszu orszaku królewskiego podczas uroczystości koronacji.

Bratyslawa w jeden dzien

Będąc w Bratysławie nie sposób nie natknąć się na jej stałych mieszkańców: wyglądającego ze studzienki Čumila, Schönera Náci, czyli Pięknego Ignasia, Żołnierza Napoleona, a także bardzo oryginalną skrzynkę na listy.

Bratyslawa w jeden dzien


Bratyslawa w jeden dzien

Bratyslawa w jeden dzien

Gdzieś pomiędzy uliczkami dopadł nas zapach świeżo smażonych frytek, a nasze żołądki momentalnie uświadomiły sobie, że to już pora obiadu. Z obiadami zawsze jest u nas problem – musimy bowiem znaleźć kompromis pomiędzy wegetarianizmem a typowym mięsożerstwem – dlatego, często zamiast próbować lokalnej kuchni, stołujemy się w miejscach, które zaspokoją potrzeby naszej dwójki.
Tym razem padło na kuchnię azjatycką – Thien Ly. No dobra – azjatycka była tylko z nazwy, bo serwowała również, znany nam z Pragi smażony ser ;]

Smazeny syr Bratyslawa w jeden dzien

Po napełnieniu naszych żołądków i krótkim odpoczynku, ruszyliśmy dalej w stronę kościoła św. Elżbiety, zwanego też Niebieskim Kościółkiem.
Bratyslawa w jeden dzien niebieski kościólek

Podziwialiśmy też bratysławski streetart oraz kolejne pomniki.
Bratyslawa w jeden dzien niebieski kościólek


Bratyslawa w jeden dzien niebieski kościólek

Ostatnim naszym przystankiem było centrum handlowe – Eurovea, gdzie zrobiliśmy ostatnie zakupy (kosmetyki z DMu i lokalne słodycze), oraz podziwialiśmy architekturę – przeszkolone dachy, akwaria, i mnóstwo figurek z brązu, podobnych do tych, które zdobią starówkę – w tym, przypadku to one, a nie witryny sklepów zwracają uwagę przechodniów ;)

Bratyslawa w jeden dzien niebieski kościólek


Bratyslawa w jeden dzien niebieski kościólek


Co przywieźć z Bratysławy?

Bratyslawa w jeden dzien

Dla nas oczywistą oczywistością są magnesy!
poza tym: kosmetyki Balea (m. in. żel pod prysznic o zapachu jednorożca ♥), słodycze – przede wszystkim Sójový suk, wafelki manner - oraz alkohol.


bratysława w jeden dzien

Zobacz też

44 komentarze

  1. Piekne miejsce z checia bym sie wybrala;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie byłam w tej stolicy , aczkolwiek przemyślę taki jednodniowy wypad na te wakacje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak patrzę na te zdjęcia to mam ochotę tam jechać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Na Słowacji byłam tylko raz i to w Aquaparku w Tatralandii. Moja przyjaciółka jest z Bratysławy ( bardzo lubię się ze Słowakami i podczas rozmowy miksujemy 3 języki : pl, sk i ang ) i nawet fajnie to brzmi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to był trzeci raz na Słowacji; swój pierwszy przeżyłam właśnie w Tatralandii.

      Usuń
  5. Miałam w planach erasmusa i bardzo możliwe że wyślą mnie właśnie na semestr do Bratysławy... miałam inne plany i niezbyt mnie ta wiadomość ucieszyła... ale po Twoim wpisie myślę że będzie warto ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bratysława to idealne miasto dla studentow, jest dosyć spokojne i ma miłą atmosferę. Samam swojego Erasmusa spędziłam w małym miasteczku (Maastricht) i nie żaluję!

      Usuń
  6. Śliczne zdjęcia, świetny blog <3

    OdpowiedzUsuń
  7. mmm uwielbiam smażony ser! <3 super wycieczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, chociaż to bomba kaloryczna :P

      Usuń
  8. Świetny wpis. Sama rozważam taki wyjazd- raczej również będzie to jednodniówka, a słyszałam już tyle bardzo sprzecznych ze sobą opinii o tym mieście, że trochę zgłupiałam. Patrząc na zdjęcia- podoba mi się!
    Odniosłam wrażenie, że miasto jest raczej.. spokojne?
    P.S. Bardzo fajny blog. W wolnej chwili na pewno zajrzę też do innych wpisów.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczne zdjęcia, pojechałabym już ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzień dobry, z przyjemnością informuję, że wpis ten ukazał się na portalu PatiCafe.pl, pozdrawiam Patrycja :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepiękne zdjęcia :)

    Pozdrawiam,
    Karolina [blog]

    OdpowiedzUsuń
  12. W Bratysławie byłam kiedyś dawno temu i niestety niewiele już pamietam, chętnie odwiedziłąbym to miejsce jeszcze raz. W sierpniu prawdopodobnie uda mi się odwiedzić Bratysławę tylko przejazdem w drodze do Wiednia;) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliczne zdjęcia :)
    www.stylishmegg.pl

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale się rozmarzyłam... a do urlopu jeszcze miesiąc :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Byłam i faktycznie jeden dzień w zupełności wystarczy :) Także łączyłam wycieczkę z Wiedniem i wydaje mi się, że to najlepsze rozwiązanie :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Super! Kiedyś trzeba się tam wybrać. Wygląda na bardzo spokojne miasto, takie są najlepsze ;)
    http://kuraibanii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam nadzieję, że kiedyś i ja zawitam w to miejsce ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Fantastyczne zdjęcia i ciekawe miasto, bardzo podoba mi się ten niebieski kościół, jest oryginalny

    OdpowiedzUsuń
  19. Kurcze ja zawsze chciałam tam byc ale nigdy nie mam jak :(

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/06/futrzana-kamizelka-czy-tylko-na-jesien.html

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam nadzieję,że kiedyś się wybiorę ☺

    OdpowiedzUsuń
  21. podobają mi się tego typu wpisy :) jak ktoś nieobeznany pojedzie, to nie będzie biegał po mieście nie wiedząc gdzie wejść ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękne zdjęcia! Nie miałam jeszcze okazji być w Bratysławie, a chciałaby ten region poznać. Mam nadzieję, że jeszcze będzie ku temu okazja :).

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie dziwi mnie w ogóle, dlaczego przy zamkowe ogrody wybierane są do zdjęć ślubnych. Wyglądają przecudownie. Muszę się kiedyś wybrać do Bratysławy, chociaż na ten jeden dzień. Świetne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękne zdjęcia! Piękne miejsce na ziemi...

    OdpowiedzUsuń
  25. Nigdy nie była, ale zdecydowanie zachęciłaś mnie do zmiany obecnego stanu rzeczy ;).
    Smaczny ten smażony ser?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę poznawanie krajów ościennych, pochodzących z tego samego kręgu kulturowego też jest ciekawe! Nie trzeba wydawać milionów monet, zeby zobaczyć coś atrakcyjnego.
      Smażony ser jest pyszny! Śmiem twierdzić, ze to jedna z najlepszych potraw, jakie dane mi było spróbować w trakcie moich podroży!

      Usuń
  26. Bardzo dziękuję za wartościowy wpis, ponieważ za rok wybieram się na Słowację na "Dni Piwnic" skosztować wspaniałego winka, jak również trochę pozwiedzać. Już byłam w Bratysławie, ale nie miałam czasu na lepsze poznanie tego miasta. Tym razem planuję nadrobić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie Był to pierwszy raz w Bratysławie, ale staralam sie ztego miasta wycisnąć jak najwięcej. Kilka latr temu byłam na Słowacji, w winiarni właśnie. Bardzo polecam słowackie napitki ;)

      Usuń
  27. Potwierdzam - jeden dzień w Bratysławie jest wystarczający. Byliśmy w zeszłym roku, też w połączeniu z Wiedniem. Co prawda, na naszej liście zabrakło Pałacu Prezydenckiego, który jak widzę fajnie się prezentuje, ale przynajmniej jest powód żeby tam wrócić. Generalnie dzień w Bratysławie wspominam bardzo ciepło ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Bratysława wciąż widnieje na naszejapie wycieczek :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Oglądam na głodniaka... Zamiast się zachwycać to widzę te frytki ;) i słodycze! Bardzo fajny wpis. Wrócę tu na pewno!

    OdpowiedzUsuń

Gdzieś na świecie płacze mała panda ... Rozwesel ją - zostaw komentarz ❤